Metody „Wprost”

Ostatnia okładka „Wprost”. Wielkie zdjęcie Dariusza Michalczewskiego. Krzykliwy tytuł „Łazarewicz ujawnia prawdę o fundacji boksera”. „Wprost” twierdzi, że ujawnia jakąś nieznaną sensację. Tymczasem tekst jest de facto powtórzeniem publikacji jaka ukazała się w czerwcu w „Gazecie Wyborczej”. Te same wątki, te same osoby, te same sprawy, nawet zdjęcie wykorzystane na okładce takie same jak w „GW”. Warto porównać oba teksty. Jedyną fundamentalną różnicą jest to, że Cezary Łazarewicz w swoim tekście mocno promuje stanowisko firmy FoodCare w sprawie napoju Tiger. Co nowego ujawnia Łazarewicz? Nic.

1

O co więc chodzi? Takie publikacje nie pozostają bez wpływu na decyzję sądu i opinię publiczną. Michalczewski przedstawiony jest jako człowiek, który poprzez fundację ucieka od zobowiązań finansowych. W artykule Łazarewicza jedynym komentatorem i osobą która ostro krytykuje działalność fundacji Michalczewskiego jest właściciel… FoodCare, firmy będącej w sporze prawnym z Dariuszem Michalczewskim o napój Tiger. Dlaczego tekst ukazuje się teraz?

Proste. 24 września Michalczewski w sądzie wywalczył od FoodCare odszkodowanie w wysokości 10 mln zł w sprawie napoju Tiger. FoodCare zapowiedział dalszą walkę z Michalczewskim, który z kolei będzie domagał się kolejnych 30 mln zł. Oznacza to, że FoodCare gra o niepłacenie lub poważne zmniejszenie przez sąd odszkodowania dla Michalczewskiego.

Warto więc zadać pytanie czy są jakieś inne związki FoodCare z „Wprost” oprócz publikacji Łazarewicza?

Proponujemy dwa proste przykłady. Pod koniec czerwca ukazał się we ‚Wprost” tekst Jacka Walkowskiego „Trzy dekady sukcesów” na temat firmy Food Care. Dziennikarz nie owija w bawełnę „odważne decyzje biznesowe i ogromne sukcesy na koncie to historia FoodCare w pigułce” – pisze dziennikarz „Wprost”. Dalej już tylko słodka jak galaretka laurka firmy. W całym tym tekście nie ma słowa o konflikcie Michalczewski vs FoodCare. Tylko lukier. Jacek Walkowski to „Wprost-owy” autor-widmo. Znaleźliśmy tylko ten artykuł jego autorstwa.

3

Drugi przykład sprzed dwóch tygodni. W publikacji o Maratonie Warszawskim pojawia się tekst „Woda to nie wszystko” o napojach izotonicznych. „Wprost” „ujawnia” : „według naszego porównania najlepszym i prawdopodobnie najzdrowszym – obecnie polskim napojem izotonicznym jest 4MOVE”. Tekst zawiera „test konsumencki” napojów zrobiony przez „Wprost”. Zamieszczony jest ranking porównujący różne napoje izotoniczne Kicker, IsoPlus, Oshee ale wygrywa… 4MOVE. Tak się składa, że 4MOVE jest produkowany przez FoodCare.

2

Natychmiast po publikacji „Wprost” firma Coca-Cola wysyła do Sylwestra Latkowskiego sprostowanie: „Nieuwzględnienie w rankingu Powerade świadczy o nieprecyzyjnej analizie rynkowej dziennikarza w obrębie tej linii produktowej oraz wprowadzeniu czytelnika w błąd”. Coca-Cola ma wiele innych wątpliwości do rzetelności teksu i rankingu jaki opublikował „Wprost”. Sprostowanie Coca-Coli jest na Twiterze obśmiewane przez dziennikarza „Wprost”.

Podsumujmy: nie podpisane teksty i tajemnicze testy konsumenckie zrobione nie wiadomo na jakich zasadach, autorzy-widmo oraz pseudo śledczy tekst Łazarewicza. Jeden wspólny mianownik: FoodCare.